miniStat
ministat liczniki.org


 

Nie trzymajcie się przeszłości. Nie zatracajcie się w przyszłości. Przeszłości już nie ma. Przyszłość jeszcze nie nadeszła. Patrząc wnikliwie na życie, jakie jest tu i teraz, praktykujący osiąga stabilność i wolność. Musimy być pilni dzisiaj. Jutro będzie za późno.......

Dziewiątka to jeden z najbardziej spokojnych typów w całym zestawie. Tak przynajmniej postrzega Dziewiątki dalsze otoczenie - np. koleżanki zazdroszczą męża o tym typie zachowań, uważając, że „te” to mają szczęście, bo trafiły na porządnego, spokojnego domatora. Partnerzy Dziewiątek dobrze widzą jednak, że pod tym spokojem, uśmiechem i miną anioła kryje się najbardziej uparty i niepodatny na perswazję człowiek.

Istotnie, Dziewiątka pragnie, aby stres, konflikty, dramaty i inne przykre zajścia omijały ją z daleka, i przez całe życie walczy o zachowanie wewnętrznego spokoju. Gdy mamy wątpliwość, czy ktoś jest Dziewiątką, czy Szóstką, podstawową różnicę wyznacza podejście do kontaktów międzyludzkich, których Dziewiątka unika w innym celu niż Szóstka – mianowicie po to, aby zachować spokój, ponieważ wydaję się jej, że jest słaba i bezbronna.

Aby zachować poczucie bezpieczeństwa, wolałaby, by w życiu nic się nie zmieniało, dlatego wszelkie „nowości”, które mogą zburzyć istniejący stan rzeczy, przerażają ją i przytłaczają. Unikając konfrontacji z życiem, Dziewiątka niestety czuje się zagubiona i niedopasowana do dynamicznego świata, dlatego stopniowo zaczyna powątpiewać we własne możliwości i drastycznie spada jej poczucie wartości. Dochodzi do wniosku, że to, co robi, myśli i tworzy, nie ma najmniejszego znaczenia dla innych. Sytuacja ta staje się tym bardziej dramatyczna, że osoby te są niezwykle wyczulone na opinie otoczenia. „Co ludzie pomyślą”? – to pytanie, które od Dziewiątki usłyszymy bardzo często.

Niskie poczucie wartości – konsekwencja rezygnacji z osiągania sukcesów – ratuje, przyjmując często postawę osoby pomocnej, opiekuńczej i niekłopotliwej. Nie oznacza to, że Dziewiątki nic nie niepokoi i nie złości, ale złość tę w imię spokoju należy odłożyć ad acta, po prostu jej nie zauważyć. Nawet największa wewnętrzna wściekłość bywa zamieniona w bierną agresję. Może to zaś oznaczać, że ani prośbą, ani groźbą nikt nie zmusi jej do zmiany decyzji. A dzieje się tak bez scen złości i niejednokrotnie z zachowaniem miny krnąbrnego dziecka.

Najczęściej to otoczenie zmusza Dziewiątki do działania, bo one same potrafią ociągać się ze wszystkim, co robią, i wciąż odraczać podejmowanie decyzji. Innym, być może jeszcze bardziej powszechnym sposobem na to, by nie myśleć o problemie, jest oddawanie się czynnościom zastępczym, takim jak oglądanie telewizji, rozwiązywanie krzyżówek, gry komputerowe czy internet. Dziewiątka bardzo często mając do wykonania jakieś pilne zadanie zaczyna polerować rodzinne srebra albo porządkować stare zdjęcia. Kiedy problem narośnie, zostawia go samemu sobie i stara się nie denerwować.

Dziewiątki przeważnie nie wiedzą też, czy chcą czegoś, czy nie, i dlatego wybierają działania nawykowe, które kontynuują od lat. „My zawsze jeździmy na Mazury”, i już decyzji, gdzie spędzić wakacje, nie trzeba podejmować. Starają się nie przemęczać, zbytnio nie udzielać, ale kiedy są w towarzystwie, bywają ciepłe, miłe i radosne. Nieprzemęczanie się często przybiera formę lenistwa, które staje się uzależnieniem Dziewiątek.

Kolejnym silnym uzależnieniem jest gromadzenie wszystkiego, co może się przydać. Wyrzucenie niepotrzebnych ubrań, zepsutego radia czy starej szczoteczki do zębów kosztuje tych ludzi niemało wysiłku. Jeśli Dziewiątki nauczą się współistnienia z partnerem, mogą pozostać złączone z nim na zawsze, ale często żyją głównie jego potrzebami, tłumiąc własne. Gdy pojawi się sytuacja, w której ten spokojny człowiek zostanie przytłoczony oczekiwaniami otoczenia albo zmuszony do działania rujnującego jego spokój, reaguje nieustępliwością i brakiem zaradności, które wynikają z mieszanki bólu, chaosu i paraliżu myśli.

Predyspozycje oboczne: skrzydła



Każdy z typów osobowości może odnaleźć u siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo często pojawia się duże zróżnicowanie cech w ramach jednego typu osobowości. Owo zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się także w zależności od poziomu rozwoju, na którym człowiek się znajduje. Jednak na etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku pracy z typologią, istotniejsze jest rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne? Zachowując stabilność centralnego typu swej osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka, dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia, oznaczające posiadanie cech stłumionych i nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki znajduje się w Jedynce, to może być ona (nieświadomie) bardziej krytyczna i rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie przyznaje się do tych cech przed sobą, a także nie są one akceptowane przez otoczenie lub wywołują złość u innych.





Korzystny wpływ predyspozycji Ósemki może dodać Dziewiątce odwagi w ujawnieniu swojej siły i przejmowaniu kontroli nad własnym życiem. Niestety, zwykle górę bierze funkcja cienia i jego projekcji – Dziewiątki wypierają swą wewnętrzną siłę, jednocześnie bojąc się ludzi mocnych i zdecydowanych.




W przeciwieństwie do skrzydła w Ósemce, predyspozycja Jedynkowa przynosi nieomalże same negatywne skutki, być może z wyjątkiem większej punktualności, pracowitości i sumienności. Niestety, tendencje do osądzania, krytykowanie i strukturalizowanie życia są tak silne, że Dziewiątka często zdąża do kryzysu.





Kryzys u Dziewiątki

Pierwsze oznaki kryzysu u Dziewiątki to zwykle sytuacja, w której nie może ona uniknąć konfliktu osobistego czy zawodowego. Na rodzenie się kryzysu u Dziewiątki może wpłynąć także przeciążenie oczekiwaniami otoczenia; wówczas poszukuje ona partnera (życiowego lub zawodowego), który podejmie za nią decyzje. Dziewiątka staje się coraz bardziej niepewna, bez końca rozważając wszystkie aspekty sytuacji i nie potrafiąc podjąć jakichkolwiek decyzji czy działań.
Zmierza wówczas w kierunku lękowych cech Szóstki. Bardzo często bierny opór i potężny upór przybierają maskę nieustępliwego legalizmu. Pojawia się potok negatywnych myśli przepełnionych obawami. Gwałtownie obniża się poczucie wartości, burząc relacje osobiste i zawodowe. Dziewiątka staje się coraz bardziej bezradna, ale także bardziej zatwardziała w poglądach i niezdolna do współpracy.



Droga rozwoju



Dziewiątka, „milcząc” w sprawach dla siebie ważnych, wyrządza w ten sposób wielką krzywdę samej sobie. Uważa, że zachowanie spokoju i niewszczynanie konfliktu ochroni jej wątłą energię. Tym samym odcina się jednak od swojego wewnętrznego źródła mocy.

Proces przemiany u Dziewiątki musi zacząć się od obudzenia uczciwości w stosunku do siebie samej. Postawienie sobie zasadniczych pytań: „Jaka jest moja opinia?”, „Czego chcę?”, „Co jest dla mnie ważne?”, stanie się zaczynem przemiany. Zamiast włączenia telewizora, radia, komputera czy oddania się ulubionej rutynowej czynności, najpierw musi uzyskać od samej siebie odpowiedź, którą następnie z determinacją będzie wcielała w życie, korzystając przy tym ze swojej dużej wrażliwości w stosunku do ludzi, traktując ją jako sprzymierzeńca, a nie obezwładniającego wroga.

Zmiana sposobu traktowania sytuacji, w których ten z gruntu spokojny i dobry człowiek nie zajmował stanowiska, a jedynie stawiał bierny opór przez strategie ignorowania, lekceważenia i unikania, wyzwoli energię życiową, zablokowaną pokładami niechęci i skrywanego bólu. Przykryte płaszczem akceptacji status quo oraz nonszalancją, kryją się głęboko skrywane naturalne cechy Dziewiątki, takie jak szczerość, otwartość serca i umysłu, a także talent do mediacji.

Natomiast lenistwo, wbrew obawom Dziewiątki, nie jest cechą jej charakteru, a jedynie sposobem, jaki wymyśliła, aby unikać życia. Uważała, że taka właśnie postawa zapewni jej spokój i uchroni przed wykorzystaniem przez otoczenie. Zdumieje się, dostrzegając, że podejmowanie wyzwań i stawianie czoła problemom wyzwala jej energię twórczą. Wyznaczanie celów i ich realizacja przyniosą niebotyczną satysfakcję, praktycznie niedoświadczaną do tej pory. Uprzednie wątłe poczucie własnej wartości będzie zasilane elementami zadowolenia z siebie i spostrzeżeniem, że otoczenie zaczyna szanować zdanie Dziewiątki.

Przestając uciekać w rezygnację, człowiek ten zauważa, że to, przed czym uciekał, nie jest potężnym lwem, czyhającym na jego życie, a tylko ujadającą psiną. Co prawda robi sporo hałasu, ale szczekające psy nie gryzą... Życie w harmonii ze światem nie będzie już oznaczało potulnego przyjmowania stanowiska innych ludzi, choćby i niekorzystnego dla Dziewiątki. Stopniowo – ale znacznie szybciej niż u innych typów osobowości – w miarę działania pojawi się praktyczna mądrość.

Poważniejsze wyzwanie będzie stanowiło otwarcie się na dotąd tłumione uczucia, które często nie pojawiały się na powierzchni świadomości Dziewiątki. Nie oznacza to jednak, że ich nie było. Po prostu zostały skrzętnie ukryte i stłumione, czekając na uzewnętrznienie się w postaci chorób czy depresji. Dziewiątka zauważy teraz, że nosi w sobie potężne pokłady gniewu, który stanie się paliwem zasilającym jej energię do działania. Gniew jest niezrealizowaną chęcią zmiany, zatem prawidłowo spożytkowany, może być błogosławieństwem, a nie zmorą. Kiedy go stłumimy, przekształca się w agresję, ale gdy go wykorzystujemy, daje nam siłę do przekształcania rzeczywistości.

Dziewiątka musi zwrócić uwagę na to, kiedy odwlekała podejmowanie decyzji, bez końca rozważając wszystkie za i przeciw, i kategorycznie odrzucić tę praktykę. Trzeba przyjąć do wiadomości, że każda decyzja może skutkować powodzeniem lub niepowodzeniem. Pierwsze daje radość i satysfakcję, drugie – lekcję od życia, cenną na przyszłość. Gdy unikamy podjęcia decyzji, ani jednej, ani drugiej korzyści nie odnosimy (jeśli Dziewiątka ma trudność w podjęciu decyzji, nie potrafiąc wybrać „najlepszego” rozwiązania, powinna po prostu odrzucić „najgorsze” i zakończyć proces decyzyjny, podejmując wyzwanie).

Równie istotnym zadaniem co powyższe jest konieczność rezygnacji z posługiwania się radami otoczenia (rodzina, terapeuta itp.). Takie bieganie od doradcy do doradcy skutecznie zabija własny autorytet. Jeśli już prosić o radę, to tylko tych, którzy są fachowcami w danej kwestii, ale decyzje i tak trzeba podjąć samemu, bo tylko wtedy człowiek przyjmie za nie odpowiedzialność. Kiedy tego nie czyni, wydaje się mu, że to „inni” go zmuszają, popychają i sterują nim. W życiu Dziewiątki bywa to prawda, ale głównie dlatego, że sama uchyla się ona od decydowania.

Kiedy problemy nawarstwiają się i powstaje poczucie przytłoczenia, warto zrobić plan działania (na piśmie!) i skrupulatnie go realizować. Najważniejsze jest jednak, by Dziewiątka poznała, kiedy działa schematycznie, a kiedy z pełną świadomością. Ta właśnie samoświadomość będzie najlepszym lekarstwem tych wspaniałych ludzi.

Życie w rodzinie i społeczeństwie

Wraz z budowaniem poczucia wartości radykalnie zmienią się stosunki Dziewiątki z ludźmi. Najbliżsi i całe otoczenie nagle zauważą, że Dziewiątka ma swoje potrzeby i pragnienia, co na początku wywoła zrozumiałe zaskoczenie. Ale kiedy ludzie zauważą, że dzięki realizacji tych potrzeb, zamiast krnąbrnego i legalistycznego, wiecznie zasępionego partnera mają do czynienia z człowiekiem otwartym, pełnym ciepła i akceptacji – odetchną z ulgą.

Związki z ludźmi sprawią Dziewiątce znacznie więcej radości niż święty spokój, którego poszukiwała. Przyjęcie współodpowiedzialności za rodzinę i społeczność, w której żyje, zadziała jak lekarstwo na wszystkie problemy w kontaktach z ludźmi. Uczenie się szczerej rozmowy z najbliższymi będzie się zapewne wiązało z konfrontacją z odpychanymi dotąd uczuciami, ale odmrozi relacje, często od wielu lat skute lodem. Rozwinięta Dziewiątka doceni ludzi, a przez to doceni także siebie. To jedyna droga do odbudowy poczucia wartości.



 

Copyright © Tomasz Curlej
2007 - 2008 enneagram.com.pl
hosting o12.pl