Ze względu na swą niepowtarzalność i odważne
koncepcje Siódemka ma wiele wspólnego z
Czwórką. O ile jednak Czwórka działa z dużą
wyobraźnią tylko w okresach hiperaktywności,
to dla Siódemki jest to naturalny sposób
życia. Potrzeba ekscytacji wszystkim, co robi
i co dzieje się wokół, przymusza tych ludzi
do tworzenia środowiska pełnego pozytywnych,
ekstremalnych emocji. Postawa ta służy
unikaniu tego, co w życiu smutne, szare,
bolesne.
Jeśli znasz różne Siódemki, to zapewne
uważasz, że są to weseli optymiści, którzy
niczym się nie przejmują. Podłożem takiego
stosunku do życia jest jednak głęboki lęk.
Motorem napędowym Siódemek staje się
przekonanie o swojej doskonałości oraz
poszukiwanie środowisk i sytuacji, które
pozwolą ją wykazać. „Życie jest piękne”, „Tak
mi dobrze w życiu” – to sztandarowe hasła
Siódemek, dopóki nie doświadczyły jeszcze
kryzysu.
Przedstawiciele tego najbardziej
optymistycznego ze wszystkich typów
postrzegania świata żyją jednak ułudą. Jest
nią samooszukiwanie się, forma niedostrzegania
problemów świata i własnych dramatów przez
ignorowanie ich, dopóki nie staną się
przyczyną ostrego kryzysu. Siódemka uważa, że
do rozwiązania problemów ma w zanadrzu kilka
różnych opcji i którąś z nich zawsze może
wykorzystać. Faktycznie nie próbuje zatem
rozwiązywać tych problemów, tylko omija je,
ignorując albo oddając się tworzeniu
wspaniałych wizji, planów i projektów; nie
dostrzega zaś, że ostatnie przedsięwzięcia
okazały się ruiną. Wyciąganie wniosków nie
interesuje Siódemki, bo mogłoby się okazać, że
zbyt optymistycznie oceniła swoje szanse, a
tak surowego wyroku chce uniknąć. Siódemce
wystarczy spacer, wizyta u kosmetyczki czy
trochę ruchu, żeby odzyskać chęć do życia.
Ocena ludzi, która np. dla Trójek jest
niezwykle znacząca, Siódemce wydaję się być
nieistotna i lekceważy ją sobie.
Naturalny u tych ludzi narcyzm jest cechą
pozytywną, jeśli wykazują go akurat tyle, ile
wszystkim nam trzeba. Jednak Siódemki często
mają go w nadmiarze, ufne, że są lepsze,
bardziej rozwinięte i błyskotliwe. Za tym
narcyzmem często czai się zaś nieuświadomiony
lęk, który „pyta” – czy naprawdę tak jest, że
jesteś taka dobra, czy może tylko tak ci się
wydaje? Lęk ten przejawia się w kontaktach z
autorytetami. Może go zniwelować kokieteryjne
uwodzenie „autorytetu”, wkradanie się w łaski,
ale nie zawsze się to udaje.
Zapał Siódemek osłabia rutyna. Do kiedy pomysł
pozostaje w sferze planów, Siódemka jest w
stanie swym entuzjazmem zapalić mrówkę do
nauki walca, ale kiedy zaczyna się sama nauka,
ten hurraoptymista zaczyna nudzić się żmudną
pracą i najchętniej obmyśliłby nowe
przedsięwzięcie. Często Siódemka dobrze wie,
że jej pomysły nie dadzą się zrealizować, ale
gdyby się z tym pogodziła, musiałaby odkryć
swe cierpienie, woli zatem uciec w świat
utopii.
Siódemki są niezwykle skomplikowanymi
partnerami, ponieważ robią wszystko, aby
dostrzegać tylko pozytywne aspekty związku.
Najlepiej, gdy mają kilka relacji, by z każdej
móc brać tylko to, co piękne... Omawianie
mniej przyjemnych aspektów związku zdarza się
tylko najbardziej świadomym Siódemkom.
Pozostałe wolą raczej zaplanować rozmowę i na
tym poprzestać. Partner Siódemki z trudnością
znajduje w niej wsparcie, gdyż nie przepada
ona za słuchaniem o problemach i zwykle
znajduje sobie jakieś inne poważne zajęcie,
które uniemożliwia wysłuchanie partnera. Jeśli
partner przeżywa głęboką depresję, Siódemka
najchętniej odeszłaby od niego.
Korzystając przede wszystkim z ośrodka
intelektu, wspieranego ośrodkiem działania,
Siódemka oderwana jest od pełni emocji.
Oskarżona o cokolwiek, staje się (choć nie
jest to reguła) niejednokrotnie szokująco
oskarżająca w stosunku do „agresorów”,
drażliwa, agresywna, nie słucha rad i opinii,
tylko zamyka się we własnym świecie fantazji,
cierpiąc wewnętrznie.
Predyspozycje oboczne: skrzydła
Każdy z typów osobowości może odnaleźć u
siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo
często pojawia się duże zróżnicowanie cech w
ramach jednego typu osobowości. Owo
zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się
także w zależności od poziomu rozwoju, na
którym człowiek się znajduje. Jednak na
etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku
pracy z typologią, istotniejsze jest
rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne?
Zachowując stabilność centralnego typu swej
osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie
niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim
sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co
do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu
typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło
poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka,
dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia,
oznaczające posiadanie cech stłumionych i
nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki
znajduje się w Jedynce, to może być ona
(nieświadomie) bardziej krytyczna i
rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie
przyznaje się do tych cech przed sobą, a
także nie są one akceptowane przez otoczenie
lub wywołują złość u innych.
Tendencja szóstkowa u Siódemki może objawiać
się obniżeniem poziomu odwagi i skłonnością do
głębszej analizy oraz dostrzegania zagrożeń.
Częściej jednak zdarza się niestety, że
Siódemka wypiera te tendencje i gardzi
„sceptykami” oraz „tchórzami”.
Skrzydło w Ósemce powoduje, że Siódemki stają
się jeszcze bardziej asertywne i agresywne w
swoich dążeniach. Ich optymizm wzmocniony
zostaje pewnością siebie i sztywnymi
przekonaniami, co dobre, a co złe. Niestety
taka kombinacja może utrudniać wyciąganie
wniosków z kolei losu i wejście na drogę
rozwoju.
Kryzys u Siódemki
Kryzys u Siódemek zaczyna się z reguły wtedy,
gdy pomimo podejmowania licznych wysiłków
bagatelizowania lub niedostrzegania problemów
osobistych lub zawodowych w ich życiu
pojawiają się czarne chmury. Przyczyną takiego
kryzysu może być także zawalenie się nazbyt
optymistycznie wykreowanych wizji.
Pogłębia się wtedy potrzeba unikania
cierpienia, a resztki realizmu zostają
całkowicie zastąpione przez odrealnione
fantazje. Pojawia się także potrzeba ucieczki,
często do świata duchowości.
Najsilniejszy kryzys u Siódemki objawia się
przejęcie najgorszych cech Jedynki.
Siódemka staje się wprost nieznośnie
osądzająca. Rani ludzi z ogromną siłą i bez
opamiętania. Stara się naprawiać świat, nie
zdając sobie sprawy, że to ona sama wymaga
solidnej naprawy. Zamiast dokonania
niezbędnych w życiu zmian, zaczyna użalać się
nad sobą i szuka wsparcia, a właściwie opieki,
tracąc resztki poczucia wartości.
Droga rozwoju
Największym wyzwaniem dla Siódemki jest
konfrontacja z „ciemną” stroną życia, będąca
zaprzeczeniem nieświadomie pielęgnowanej tezy,
że należą jej się od świata szczególne względy
i pozycja. Postawa niedostrzegania porażek i
trzymania się głównie pozytywów jest możliwa
do utrzymania tylko do pewnego czasu, po
którym pastelowy obrazek rozpada się. Lepiej
zatem jeszcze przed nadejściem kryzysu
zauważyć, że na świecie są nie tylko dobrzy i
mądrzy ludzie oraz same sukcesy i salwy
śmiechu szczęśliwych społeczeństw.
Podobna konkluzja powinna dotyczyć także
samego siebie. Jeśli będzie szczera, zapewne
przywoła wspomnienia doznanych porażek,
słabości, smutku, a nawet głębokiego
cierpienia. Spychanie tych przykrych
doświadczeń
poza pole świadomości nie tylko nie przynosi
korzyści, ale skutkuje też poważnymi
reperkusjami, przede wszystkim zatrzymaniem
rozwoju. Na podstawie czego innego bowiem,
jeśli nie porażek, niepowodzeń
czy słabości, uczymy się żyć i stajemy się
coraz dojrzalsi?
Kiedy Siódemka zacznie uczciwie analizować
swoje życie, dojdzie do wniosku, że pomimo
istnienia w nim obydwu biegunów i tak jest ono
barwne i ciekawe. Mierzenie się z
przeciwnościami losu musi stać się wezwaniem
do działania. Infantylny optymizm powinny
zastąpić zdecydowanie i odwaga w podejmowaniu
wyzwań,
którymi są także marzenia; ich snuciem do tej
pory Siódemki tylko się mamiły, a teraz zaczną
je faktycznie realizować, z zapałem i mozołem
pokonując trudności.
Siódemka nie powinna obawiać się, że refleksja
nad sobą spowolni jej naturalną ekspresyjność.
Zaprzestanie ona natomiast łapać po kilka srok
za ogon (co miało zapobiegać doświadczaniu
porażek), a wyznaczy sobie cel i z
konsekwencją będzie dążyła do jego
osiągnięcia. Na drodze do realizacji zamierzeń
pojawią się zapewne niewygody, ale one
stanowią także wyzwanie, któremu Siódemka musi
się przyjrzeć i zaakceptować. Dopiero wtedy
świat się zadziwi, gdy zobaczy, że
ponadprzeciętne pomysły Siódemki są jednak
możliwe do zrealizowania, a nie stają się
pośmiewiskiem otoczenia jak wszystkie
poprzednie, zawsze zarzucane.
Siódemki nie będą musiały także stosować
swoistej kokieterii w sytuacjach, kiedy
poczują się zagrożone albo gdy chcą coś wymóc
na otoczeniu. Kiedy wieczny bieg do krainy
radości i sukcesów ustąpi realizmowi, Siódemka
zauważy, że jej życie zaczyna się
stabilizować. Stabilizacja ta będzie jednak
następować na wysokim poziomie poczucia
satysfakcji z ukończonych
zadań
i urzeczywistnionych pomysłów. Wtedy wysokie
poczucie wartości zastąpi ucieczkę od realiów
w świat fantazji.
Siłę do realizacji marzeń
Siódemka zaczerpnie właśnie z dostrzegania
realnego świata z jego szansami i
zagrożeniami. W trakcie długiego procesu
rozwoju Siódemka zacznie odkrywać w sobie
cechy istoty niezwykle twórczej, wręcz
wizjonerskiej, która jest głęboko osadzona w
rzeczywistości, zauważając interesy ludzi
zarówno jako jednostek, jak i społeczności.
Dojrzałość, którą Siódemka dziś kojarzy może z
nudą i schematami, okaże się wspaniałym
wyzwaniem; dlatego Siódemki w każdym wieku
emanują młodzieńczym
czarem. Elementem dojrzałości jest także
czerpanie satysfakcji z głębokiego przeżywania
różnorodnych uczuć, których Siódemka
zaprzestanie unikać. Wtedy zaś pojawi się
wyczekiwane „prawdziwe szczęście”.
Życie w rodzinie i społeczeństwie
W miarę pogłębiania refleksji nad swoim życiem
Siódemce coraz łatwiej będzie odnawiać
kontakty z otoczeniem, które mógł przytłaczać
jej hurraoptymizm, tak odrealniony, że aż
niezrozumiały. Rodzina i przyjaciele z reguły
mieli już dość superekscytujących i co chwilę
nowych planów oraz słomianego zapału, który
znikał, kiedy pojawiały się pierwsze kłopoty,
by ustąpić miejsca kolejnemu „wspaniałemu”
projektowi.
Siódemka spostrzeże, że wiele jej relacji
partnerskich trzeba naprawić, wysłuchując przy
tym ostrych, czasem przykrych słów. Jest to
jednak droga do odnowy tych kontaktów i
zbudowania pięknych związków partnerskich oraz
przyjaźni.
Dojrzała Siódemka będzie wartościową jednostką
w społeczeństwie,
które doceni jej talenty, uprzednio
niejednokrotnie przez nią samą kompromitowane.
|