Sposób, w jaki Szóstka postrzega świat, w
części pokrywa się ze schematem Piątki.
Ludzie Ci są równie silnie co Piątki, a być
może jeszcze intensywniej skoncentrowani na
faktach, zatem podczas wstępnego
diagnozowania typu można się pomylić. Tym, co
odróżnia te dwa typy, jest motywacja. Szóstka
chce poznać wszystkie możliwe fakty, aby móc
utrzymać harmonijne relacje z otoczeniem, na
których Piątce prawie wcale nie zależy.
Głównym powodem poszukiwania oparcia w grupie
lub społeczności jest nieuświadomione
poczucie braku bezpieczeństwa,
które
w ten sposób
Szóstka
usiłuje
zneutralizować. Nader często Szóstki nie
potrafią polegać na swoim wewnętrznym
autorytecie, mają brak zaufania do samych
siebie i dlatego wolą, żeby decyzje były
podejmowane grupowo, gdyż wtedy
odpowiedzialność spada na gremium. Zmuszanie
Szóstki do samodzielnego podjęcia ważnej
decyzji to stworzenie jej piekła na ziemi.
Niestety, zrzekanie się odpowiedzialności
skutkuje również zrzeczeniem się wolności,
kreatywności oraz nie doprowadzaniem spraw do
końca.
Szóstki
wykazują
nieuświadomioną potrzebę przeciwstawiania się
tym, którzy mają nad nimi władzę, wyczuwając
ich ukryte motywacje. Zwykle znajdują sobie
„autorytet” w postaci charyzmatycznego
przywódcy jakiejś organizacji (broniącej
„słusznej sprawy” wbrew zakusom władzy) czy
też reformatorskiej grupy religijnej i w
zamian za otoczenie ich opieką przyjmują
lojalną postawę wobec grupy. Jeśli
organizacja taka przeciwstawia się hierarchii
władzy, jest dla Szóstek wręcz ideałem.
Z podobnych przyczyn Szóstki porzucają
realizację własnych przedsięwzięć w fazie
finalnej, aby nie wystawiać się na ocenę
jakiegoś autorytetu. Wydaje się im, że
przejrzały niecne zamiary „tych” ludzi i
muszą się przed nimi uchronić.
Szóstka często postrzega własny wewnętrzny
niepokój jako zagrożenie zewnętrzne i jest
przerażona sytuacją. Reaguje wtedy na dwa
sposoby: albo niepewnie, zastępując działanie
analizą, albo obserwuje reakcję innych i
próbuje znaleźć sposób na „polubienie”
sytuacji. Wbrew pozorom Szóstki stają się
najsilniejsze, kiedy zostaną przyparte do
muru lub gdy wyżywają się w sportach
ekstremalnych. W takich sytuacjach ominięty
zostaje cały proces analityczny, a
spontaniczność uruchamia naturalną, acz
ukrywaną energię Szóstek.
Ludzie ci mają silnie rozwiniętą wyobraźnię,
która służy jednak głównie do odmalowywania
niebezpieczeństw
albo wręcz
ich wyszukiwania, tak by mogły znaleźć
wyjścia awaryjne. Powstaje też nieustannie
dręczące pytanie: „Skoro wszędzie czyhają
jakieś zagrożenia, to może wcale nie należy
zaczynać działać?” Dopiero kiedy zagrożenie
realnie się pojawia, Szóstki zaczynają
działać, a jeśli robią to w ramach jakiejś
organizacji, krzeszą z siebie niewiarygodne
siły. Sukcesy jednak lubią ignorować, nie
poddając ich ocenie.
Główną przeszkodą w realizacji ciekawych
pomysłów jest dla Szóstek wręcz ślepe
przestrzeganie prawa i odczuwanie przymusu
stosowania się do określonych reguł.
Podobnie jak wiele innych typów, Szóstka
stara się uciekać od życia w planowanie. W
jej przypadku jest to ucieczka przed
dyskomfortem lęku o przyszłość. Człowiek taki
nie chce stać się bezproduktywnym
samotnikiem, pomijanym jako postać mało
kompetentna i nieprzydatna w grupie.
Jeśli Szóstki nie zakorzenią się w silnych
organizacjach, są niejako zmuszone do
budowania sobie bezpiecznej ostoi w postaci
rodziny. Do tworzenia poczucia bezpieczeństwa
–
rozumianego przez Szóstkę
w kategoriach przynależności – przyczynia się
systematyczne docenianie jej i chwalenie.
Jeśli tak się nie dzieje, to zarówno w
rodzinie, jak i w pracy czuje się pominięta.
Tradycje związane z nauczaniem zasad
moralnych, patriotycznych, scalanie rodziny
to główne priorytety Szóstek w kontaktach z
bliskimi. Jeśli zaś członkowie rodziny nie
informują w sposób dostateczny o swoich
poczynaniach, Szóstka czuje się niedoceniona
lub wręcz ignorowana. To niebezpieczna
sytuacja dla otoczenia, które może zobaczyć
Szóstkę z nieznanej do tej pory strony – jako
człowieka pamiętliwego i bezwzględnego. Co
gorsza, zaczyna ona kontrolować najbliższych,
martwiąc się o nich i zagłaskując. Szuka w
ten sposób zewnętrznej akceptacji, nie
wiedząc, że właśnie tak niszczy resztki
pozytywnych relacji.
Predyspozycje oboczne: skrzydła
Każdy z typów osobowości może odnaleźć u
siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo
często pojawia się duże zróżnicowanie cech w
ramach jednego typu osobowości. Owo
zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się
także w zależności od poziomu rozwoju, na
którym człowiek się znajduje. Jednak na
etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku
pracy z typologią, istotniejsze jest
rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne?
Zachowując stabilność centralnego typu swej
osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie
niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim
sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co
do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu
typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło
poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka,
dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia,
oznaczające posiadanie cech stłumionych i
nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki
znajduje się w Jedynce, to może być ona
(nieświadomie) bardziej krytyczna i
rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie
przyznaje się do tych cech przed sobą, a
także nie są one akceptowane przez otoczenie
lub wywołują złość u innych.
Sięgnięcie skrzydłem ku Piątce może pozwolić
Szóstce na lepsze wykorzystanie ośrodka
intelektu, ale tylko pod warunkiem że owej
predyspozycji nie zahamuje lęk przed
ujawnianiem własnych opinii, który pojawia
się niekiedy nawet pomimo wcześniejszego
solidnego podparcia ich wiedzą. Czasem
Piątkowa chęć zgłębiania wiedzy zostaje
jednak zablokowana, a wtedy Szóstki z
antypatią spoglądają na intelektualistów,
którzy wydają się im aspołeczni.
Zalety Siódemki, takie jak odwaga w
podejmowaniu wyzwań,
dynamizm i optymizm, pozwalają neutralizować
nieco lękową naturę Szóstki i popychają ją do
działania pomimo odczuwanej niepewności. To
dobry kierunek rozwoju dla Szóstek.
Kryzys u Szóstki
Dążąc do bezpieczeństwa,
Szóstki na wszelkie sposoby kontrolują i
manipulują rzeczywistością – ludźmi i
sytuacjami. Może przybrać to formę
intensywnego zamartwiania się czy
przypodchlebiania w celu uzyskania
akceptacji; bywa, że pojawiają się nawet
elementy szantażu emocjonalnego.
Poziom kryzysu u
Szóstek objawia się bezradnością życiową,
niepewnością, a jednocześnie sztywnością
poglądów i potrzebą oparcia w silnych grupach
bądź jednostkach. Niespodziewane zmiany w
postaci utraty wsparcia, kłopoty w życiu lub
pracy bądź nieskuteczność stosowanych metod
manipulacji powodują ewolucję Szóstki w
kierunku najgorszych cech Trójki.
Upór, złość oraz zatwardziałość poglądów mogą
przybrać karykaturalne rozmiary i wręcz
rozsadzać Szóstkę, wywołując poczucie
ogromnego zagrożenia czy wręcz silnego lęku
przed rzeczywistością.
Droga rozwoju
Szóstka jak ognia boi się samodzielnego
decydowania i planowania, zdając się na
stabilne grupy, do których się przyłącza.
Strategia ta jest najpoważniejszą przyczyną
jej niepowodzeń
i braku satysfakcji w życiu. Boleśnie odczuwa
brak wolności, której się zrzekła na korzyść
pozornej stabilizacji życiowej i dostosowania
się do grupy lub sytuacji. Nie namawiam
Szóstek, aby stały się wojującymi
wichrzycielami, bo zapewne taka perspektywa
nie będzie dla nich atrakcyjna, muszą jednak
zacząć zastanawiać się, jakie wartości są dla
nich ważne, a z którymi się nie identyfikują,
i wnioski wyraźnie prezentować otoczeniu.
Gdy do Szóstki dotrze fakt, iż w zamian za
wątłe poczucie bezpieczeństwa
sprzedaje swoją tożsamość, nie będzie chciała
kontynuować tego handlu. Kiedy zacznie
znajdować miejsce i czas z dala od
wywieranego przez otoczenie nacisku, by
spokojnie pomyśleć, wyciągnąć wnioski i
wyznaczyć sobie cele, wtedy zaczną do niej
wracać chęć i energia potrzebne do życia. Z
owej wewnętrznej mocy i pragnienia realizacji
własnego scenariusza życia powoli zacznie
rodzić się pewność siebie, tak nadwątlona
wiecznymi mediacjami. Entuzjazm, który
angażowany był do stawania po „właściwej”
stronie, nie zniknie, ale przerodzi się
akceptację własnej wielowymiarowej
osobowości, w której jest miejsce zarówno na
elementy siły, jak i bezbronności. Poczucie
bezpieczeństwa,
które Szóstce było tak potrzebne, przyjdzie z
zupełnie innego źródła.
Dokonując oceny standardów moralnych, praw i
przepisów, którymi bezkrytycznie posługiwał
się ten żywotny człowiek, zacznie on wytyczać
własne zasady oparte na wewnętrznym
autorytecie i dostrzeganiu różnorodności
świata. Ową wielość spostrzeże także w
opiniach innych ludzi, które dotychczas
niejednokrotnie sprawiały mu ból,
uniemożliwiający refleksję.
Gdy Szóstka zauważy, że każdy człowiek ma
prawo do swojej opinii, nawet jeśli ta nie
jest przez nią podzielana, może bardzo wiele
zdziałać w relacjach we wszystkich sferach
życia. Zamiast chronić swoje poczucie
bezpieczeństwa,
które przestanie być priorytetem, zaczyna
troszczyć się o swoich bliskich i
społeczność. To zaś dodatkowo rozwija wielkie
możliwości Szóstki. Akceptacja świata staje
się drogocennym skarbem w życiu pełnym
ciekawych wyzwań.
Odnajdzie go jednak dopiero wtedy, kiedy
ograniczy swoją aktywność w grupie,
przekierowując energię na działania
indywidualne, wsparte swym wewnętrznym
autorytetem. Zasadniczą kwestią jest zadanie
sobie pytania: „Czego tak naprawdę chcę ja, a
czego chce grupa?”
Niezmiernie istotnym zadaniem dla Szóstki
będzie także dokładne zbadanie, które z jej
lęków zaburzających poczucie bezpieczeństwa
są realne, a które wyimaginowane. Warto
zrobić to na papierze, tak aby zamknąć temat
i nie wracać do niego.
Bardzo ważne jest również precyzyjne
wyznaczenie celów do realizacji i trzymanie
się harmonogramu. Taka samodyscyplina będzie
pomocna w procesie budowania wiary w swoje
postanowienia. System ten powinien zastąpić
dotychczasowy przymus planowania i praktykę
niekończenia
zadań.
Szóstce nie grozi niebezpieczeństwo
trwałego odseparowania się od ludzi w związku
z koncentracją na pracy nad sobą, dlatego nie
powinna martwić się okresami samotności w
oddaleniu od rodziny czy grupy znajomych.
Zawsze do nich wróci, tylko pełna pomysłów i
projektów, a nie z potrzeby skrycia się w ich
ramionach w obawie przed groźnym światem
zewnętrznym.
Życie w rodzinie i społeczeństwie
Relacje rodzinne i społeczne Szóstki były
determinowane pragnieniem akceptacji i
strachem przed odrzuceniem. Teraz, kiedy krok
po kroku buduje ona własny autorytet, do
lojalności i oddania dochodzą cenne
predyspozycje nauczyciela, który przekazuje
zasady wzbogacone tradycjami i indywidualnym
podejściem. Zanika także przerośnięta
potrzeba otrzymywania przez Szóstkę oznak
szacunku, która przejawiała się drażliwością
i niedopuszczaniem do otwartej dyskusji.
Dojrzała Szóstka bywa znakomitym
przyjacielem, a także przywódcą grupy
walczącej o polepszenie bytu społeczności.
|