Piątki są ludźmi, dla których prywatność jest
ważniejsza niż dla innych sukcesy, kariera,
głębokie związki i doczesne przyjemności. Nie
przepadają za kontaktami z ludźmi, za
spotkaniami towarzyskimi, grupowymi
wyjazdami. Świat zewnętrzny jest dla nich
znacznie mniej atrakcyjny niż zacisze
skromnego mieszkania czy niezbyt luksusowego
domu. Nie lubią zanadto zbliżać się do ludzi,
gdyż utrata dystansu może spowodować
pogwałcenie ich raju – prywatności. Piątki
starają się „obiektywnie” stworzyć sobie
świat dopasowany do swych potrzeb, m.in.
obiektywizmu, będącego także jednym z
podstawowych czynników wpływających na ich
życie i decyzje.
Piątka uważa, że podglądanie życia z
bezpiecznego dystansu umożliwi jej reagowanie
w najlepszy „obiektywnie” sposób. Zebrawszy
dane o sytuacji, wycofuje się do swej
świątyni wiedzy – pełnej poradników, notatek,
złotych myśli i analiz – aby ową sytuację
zinterpretować zgodnie z własną logiką.
Poznanie świata jest dla Piątek wielkim i
pociągającym wyzwaniem, ale czynią to tylko
gromadząc wiedzę, a nie doświadczając
przedmiotu empiryczne. Zbieranie różnych
informacji, czasem z bardzo odległych
dziedzin, służy Piątce do wypełnienia
wewnętrznej pustki, którą cyklicznie odczuwa.
Pustkę tę chciwie napełnia wiedzą.
Potrzeba niezależności Piątki bardzo często,
jeśli nie zawsze, wynika z umiejętności
odrywania uwagi od swojego życia
emocjonalnego i seksualności. Wyparta
seksualność i emocjonalność, tak rozwijające
człowieka, atakują Piątkę z zewnątrz (uważa
ona na przykład, że każda kobieta, która
wyznając miłość mężczyźnie namiętnie go
całuje, nie ma szacunku do siebie). Tłumiony
erotyzm przekształca się niekiedy w nerwicę
(chociaż nie jest to właściwe wszystkim
Piątkom).
Piątka, dla której świat rzeczywisty staje
się coraz bardziej obcy, dalej wycofuje się w
sferę intelektu i izoluje od przejawów życia.
Rezygnacja z fałszywie rozumianej przez nią
niezależności doprowadziłaby przecież do
zbliżenia z ludźmi, a tej potrzeby Piątka nie
chce u siebie zauważyć. Lepiej być skromnym i
żyć jak pustelnik niż poprosić o pomoc.
Nieprawdziwe byłoby stwierdzenie, że Piątki
nie mają potrzeby zbliżenia z innymi ludźmi.
Potrzeba ta jest jednak silnie stłumiona i
wyparta. Kiedy Piątki biorą udział w
spotkaniu towarzyskim, czują się jakoś
niedopasowane, ale nie zdziwcie się, kiedy
Piątka trzy dni po spotkaniu wyśle do was SMS,
że było wspaniale i znakomicie się bawiła.
Kontemplowanie przeżycia post factum daje
Piątkom znacznie więcej radości niż w trakcie
jego trwania. Emocje pojawiają się wtedy,
kiedy jest już w bezpiecznym, „swoim”
świecie.
Pewnie gdyby Piątka dostała skrypt
wyjaśniający labirynty uczuć i zawczasu mogła
dowiedzieć się, co się stanie, kiedy...,
wówczas byłaby obiektywnie przygotowana do
odczuwania i przeżywania emocji. Partnerzy
Piątek skarżą się na ich oziębłość,
nieczułość i nierzadko obcesowość. Może być
to mylna ocena, ponieważ Piątki po prostu nie
okazują uczuć, a jeśli się zdecydują,
przybiera to czasami formę wymuszonej
groteski. Piątki przeraża długotrwały lub
intensywny kontakt z drugą osobą, dlatego
często wycofują się z relacji, czego potem w
samotności żałują, tłumacząc sobie jednak, że
partner nie szanował jej (przerośniętej)
potrzeby samotności.
Ludzie ci wprost nie znoszą, gdy ktoś
dysponuje ich czasem, czegoś od nich chce czy
wymaga. Partnerzy muszą bardzo mądrze
„manipulować” Piątką, żeby nie stawiała
oporu, kiedy czegoś od niej wymagają.
Najlepszym sposobem jest pozwolenie Piątce,
aby sama ułożyła harmonogram.
Pytane o uczucia, Piątki zwykle odpowiadają,
co obiektywnie powinno się czuć w danej
sytuacji.
O ile intelekt wsparty emocjami
przychodzącymi w odosobnieniu jest mocną
stroną Piątek, to podejmowanie wyzwań
życiowych, czyli ośrodek działania, jest
wykorzystywany w minimalnym stopniu, głównie
na skutek potrzeby izolacji od świata. Gdy
owo odizolowanie od rzeczywistości przybierze
rozmiary patologiczne, Piątki budują w
osamotnieniu wydumane fantazje, niepraktyczne
rozwiązania, nie przyznając się przed sobą do
osamotnienia i wewnętrznego bólu.
Predyspozycje oboczne: skrzydła
Każdy z typów osobowości może odnaleźć u
siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo
często pojawia się duże zróżnicowanie cech w
ramach jednego typu osobowości. Owo
zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się
także w zależności od poziomu rozwoju, na
którym człowiek się znajduje. Jednak na
etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku
pracy z typologią, istotniejsze jest
rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne?
Zachowując stabilność centralnego typu swej
osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie
niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim
sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co
do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu
typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło
poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka,
dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia,
oznaczające posiadanie cech stłumionych i
nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki
znajduje się w Jedynce, to może być ona
(nieświadomie) bardziej krytyczna i
rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie
przyznaje się do tych cech przed sobą, a
także nie są one akceptowane przez otoczenie
lub wywołują złość u innych.
Piątce bardzo przydają się tendencje
Czwórkowe, gdyż przy naturalnej dla siebie
blokadzie ośrodka emocji, w części dotyczącej
relacji z otoczeniem, dowolne ich
odblokowywanie może przynieść korzystne
rezultaty. Jeśli jednak Piątki nie akceptują
tej emocjonalności, to jej obecność może
drażnić je u innych, co powoduje odrzucanie
kontaktów z ludźmi bardziej spontanicznymi
uczuciowo.
Natomiast jeśli chodzi o drugie skrzydło, to
mariaż analitycznej i racjonalnej Piątki ze
sceptyczną i zalęknioną Szóstką może być
naprawdę trudny. Bywa, że osoby takie
całkowicie odcinają się od świata i pogrążają
w podszytych strachem
przeintelektualizowanych wizjach.
Kryzys u Piątki
Początek kryzysu Piątki objawia
się stopniowym pogłębianiem izolacji od
otoczenia i spraw innych ludzi. Piątki coraz
częściej dochodzą do wniosku, że takie
zaangażowanie kradnie ich cenny czas, który
można poświęcić na intelektualne rozważania,
i coraz intensywniej separują się od świata,
wycofują z relacji i działania. Ponieważ są
przekonane o wyższości swojego sposobu
myślenia, bardzo trudno zawrzeć z nimi
jakikolwiek kompromis, tym bardziej, że do
rygoryzmu poglądów dołącza się egoizm.
Sytuacja Piątek ulega dramatycznemu
pogorszeniu , gdyż coraz bardziej
koncentrują się na tworach własnego umysłu,
przyjmując najgorsze cechy Siódemek. Pojawia
się specy€czny ekscentryzm, często
objawiający się nie tylko minimalizmem, ale
także unikaniem wszelkiego cierpienia oraz
konfrontowania się z negatywnymi stronami
życia. Piątka zaczyna żyć we własnym
wyizolowanym świecie. Staje się
bezwartościowa jako członek zespołu.
Droga rozwoju
Ucieczka od świata w wyizolowany zaciszny
kącik rozważań
i intelektualnych analiz wcale nie usunęła
poczucia wewnętrznej pustki. Nie jest jej w
stanie wypełnić nawet cała biblioteka. Piątka
musi zadać sobie pytanie, czy nieustanne
pogłębianie czysto intelektualnej wiedzy w
oderwaniu od (racjonalizowanych zazwyczaj)
emocji, a także od działania w realnym
świecie przyniosło dobre rezultaty. Oprócz
samego posiadania niezliczonych informacji
Piątka musi zacząć się nimi dzielić i
konfrontować je z innymi ludźmi. Otwarcie
drzwi „ciasnego mieszkania własnych analiz”
spowoduje, że będzie powoli dostrzegać
otaczający ją świat, z którego zaczną się
wyłaniać cele do realizacji, pożyteczne nie
tylko dla niej, ale także dla otoczenia.
Kiedy ten mądry człowiek poczuje się
potrzebny innym, jego wewnętrzną pustkę
wypełni uczucie bliskości z istotami, które
do tej pory postrzegał głównie jako
zagrożenie dla swego spokoju. Wolność, której
tak bardzo pragnął i nigdy tego pragnienia
nie zrealizował w pełni, pojawi się na
zupełnie nowej płaszczyźnie świadomych
wyborów.
Piątka zaczyna badać świat, czerpać radość z
włączania się w nurt życia i zyskiwać nową
jakość poczucia wartości. Zaangażowanie w
życie owocuje nawiązywaniem relacji, w
których Piątka zyskuje szacunek otoczenia za
dar jasnego myślenia, dogłębnych analiz i
umiejętnego wykorzystania wiedzy. Kiedy
pojawią się filuterna ciekawość, entuzjazm i
poczucie humoru, świat wokół będzie
zaskoczony, że zniknął zasępiony „mruk”, nie
potrafiący śmiać się z błahostek, a pojawił
się człowiek mądry i pełen radości.
To zbliżenie do procesu życia nie przez
intelekt, ale doświadczanie zwykłych, czasem
trywialnych radości będzie krokiem milowym w
rozwoju Piątki. Zacznie ona także powoli
zauważać, że punkty widzenia innych ludzi,
często niezwiązane z prostym rachunkiem
zysków i strat, są warte dostrzeżenia, i
nauczy się je akceptować. Pozytywny stosunek
do świata zrodzi się tylko wtedy, gdy Piątka
poszerzy intelektualne analizy o wymiar
ludzki. Zauważy wtedy, że zaangażowanie w
życie rodziny i społeczności, w której żyje,
poszerza horyzonty myślowe, wzbogacając je o
różne punkty widzenia, czym będzie szczerze
zaskoczona.
Aby taka transformacja mogła zajść u Piątki,
niezbędna jest zmiana mozolnie pielęgnowanego
schematu ucieczki od oczekiwań
otoczenia w stosunku do niej samej. Ten
intelektualnie rozwinięty człowiek musi
dostrzec, że kiedy takie oczekiwania czy
pretensje się pojawiają, z reguły rezygnuje z
konfrontacji z nimi i stara się wycofać. To
wycofanie powoduje, że traci kontrolę nad
sytuacją i własnym życiem, dając niejasne
sygnały, że raczej nie ustosunkuje się do
oczekiwań.
Niezbędne jest także zaprzestanie analizy
przyczyn emocji. Trzeba spostrzec, że uczucia
nie są wytłumaczalne jakimś szablonem i
funkcjonują niejako obok intelektu. Otwarcie
się na uczucia przeraża Piątkę, bo nie wie
ona, czy doznaje „obiektywnie właściwego”
uczucia. Gdy dostrzeże, że otwierając się na
smutek, bezbronność i zranienia, otworzy się
także na radość, siłę i miłość, dozna
oświecenia i przebudzenia. Doświadczy
równowagi pomiędzy poczuciem wyższości i
niższości, między którymi się miotała.
Szczerość, będąca antidotum na wytworzoną
barierę bezosobowych kontaktów, spowoduje, że
Piątka zacznie sięgać po pomoc i ją
otrzymywać. Będzie miało to wpływ także na
otwarcie się Piątki na obecność w jej życiu
nowych ludzi, przeżyć i przedmiotów,
korygując tym samym nienaturalnie
minimalistyczny stosunek do życia. Zmiana
wizerunku pani w szarej garsonce zapiętej pod
szyję i w spódnicy po kostki czy też pana w
paskudnym granatowym sweterku i brązowych
spodniach w kant na kolorowych i
nieszablonowo ubranych ciekawych ludzi sprawi
przyjemność nie tylko samym Piątkom, ale i
otoczeniu.
Życie w rodzinie i społeczeństwie
Gdy Piątka dojrzy, że rodzina nie jest dla
niej jedynie klatką ograniczającą wolność,
stworzy związki oparte na zrozumieniu i
wspieraniu potrzeb bliskich oraz na pełnym
zaufaniu. Jeżeli odkryje, że ludziom zależy
na dzieleniu się z nimi uczuciami i emocjami,
bo wtedy sami mogą się otworzyć, zimne
relacje na płaszczyźnie wspólnoty intelektu
zastąpi pięknymi, głębokimi więzami. Miast
wymagać od bliskich ciągłego podnoszenia
wiedzy, dostrzeże piękno w codziennych, na
pozór trywialnych rozrywkach, które uznawała
do tej pory za mało ambitne i nierozwijające.
Uznanie ze strony społeczności, na którym tak
Piątce zależy, nie pojawi się, dopóki nie
włączy ona w swój świat intelektu otwarcia
się na ludzi i uczucia. Gdy zaś dostrzeże
ludzi jako wielowymiarowe istoty, staną się
dla niej ważni, a ona – dla nich.
|