Czwórki, podobnie do Trójek, mają z reguły
dobre zdanie o sobie, uznając, że są
wrażliwe, otwarte, przepełnione
najpiękniejszymi uczuciami głębokiej troski o
innych. Otoczenie postrzega je jednak jako
nieco samolubne i skoncentrowane głównie na
swoich przeżyciach.
Czwórka zmaga się w życiu z przeciętnością,
której nie potrafi zaakceptować przede
wszystkim w sobie. Jeśli ktoś doceni jej
wyjątkowość, jest w stanie obdarzyć tę osobę
wielkim uczuciem i oddaniem. Potrzeba
wyjątkowości bierze się z „rany”, którą
Czwórki noszą w sobie. Poczucie, że coś
zostało im odebrane, jest z reguły
nieuświadomione, ale można je dojrzeć w
tęsknocie, która u Czwórki jest szczególnie
silna. Jest to tęsknota za wymarzonym
partnerem, ekstatycznym przeżyciem,
niedostępnym miejscem, jakąś sytuacją
przeszłą bądź przyszłą. Bardzo rzadko zdarza
się, że Czwórka zadowolona jest z tego, co ma
w tej chwili.
Komuś przyglądającemu się Czwórce wydaje się
niezrozumiałe, jak może ona nie dostrzegać
tego, co właśnie ma. A jednak filtr, przez
który patrzy na rzeczywistość, nakazuje jej
tęsknić za tym, co „utracone” lub w inny
sposób „nieosiągalne”. W skrajnych
przypadkach u Czwórek pojawia się mechanizm
odpychania tego, co dostępne, i przyciągania
tego, co niedostępne. Ta koncentracja na
nieosiągalnym wynika z nieuświadomionej
potrzeby przeżywania silnych emocji, które
mają źródło właśnie w tęsknocie.
Brak realizacji w teraźniejszości i
odwrócenie się od niej mogą przerodzić się w
samokrytykę, niezadowolenie i budować pokłady
wewnętrznego gniewu. Tłumienie go prowadzi
bezpośrednio do agresji, która następnie też
bywa stłumiona i rodzi depresję. Jest ona
stanem niemal naturalnym dla większości
Czwórek. Przeżywają ją dopóty, dopóki nie
„dokopią” się do swoich prawdziwych
problemów. Nastrój melancholii co prawda
sprzyja kontemplowaniu muzyki czy przyrody
oraz wszelkim aktom twórczym, które większość
Czwórek ubóstwia, ale może również przerodzić
się w egocentryczny lament, polegający na
odcięciu się od otoczenia, a następnie
wyrzucaniu mu bezduszności i braku
zainteresowania.
Czwórki unikają bliskości także w związkach
partnerskich, chociaż prawie nigdy nie zdają
sobie z tego sprawy. Gdy partner próbuje
odejść, manipulują nim, grając chore,
pogrążone w rozpaczy, nieporadne. Często w
związku przyjmują rolę nieznośnego dziecka i
są zazdrosne do granic wytrzymałości. Jeśli
trafią na równie patologicznego partnera,
mogą do niego przywrzeć tak silnie, że nie
będą potrafiły podejmować samodzielnych
decyzji i zaczną się w nich odkładać jeszcze
większe pokłady biernej agresji. Może ona
przejawiać się w formie kąśliwych dowcipów,
które Czwórki uważają za niewinne, i dziwią
się, że kogoś mogły dotknąć.
Każda Czwórka, a zwłaszcza pogrążona w
kryzysie, stara się za wszelką cenę zrozumieć
i „przepracować” telepiące nią nastroje. Nie
włącza się czynnie w życie i nie realizuje
planów, ale wręcz przeciwnie, wybiera
ucieczkę w „duchowość”. Żeby głowa mogła być
w chmurach, nogi muszą jednak mocno stać na
ziemi, tymczasem Czwórki dość często od tej
ziemi „odlatują”, bez względu na to, jakiej
religii, wyznaniu bądź sekcie się oddają.
Niektóre Czwórki obierają inną drogę. Jest
nią robienie kariery. W pracy są zwykle pełne
pomysłów, dowcipne, skore do omijania
szablonów, wręcz pasjonują się łamaniem
konwencji i konformistycznych zasad. Gdy
jednak osiągają sukces, nie potrafią się nim
cieszyć i bardzo często zmieniają dziedzinę
zainteresowań
Predyspozycje oboczne: skrzydła
Każdy z typów osobowości może odnaleźć u
siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo
często pojawia się duże zróżnicowanie cech w
ramach jednego typu osobowości. Owo
zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się
także w zależności od poziomu rozwoju, na
którym człowiek się znajduje. Jednak na
etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku
pracy z typologią, istotniejsze jest
rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne?
Zachowując stabilność centralnego typu swej
osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie
niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim
sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co
do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu
typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło
poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka,
dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia,
oznaczające posiadanie cech stłumionych i
nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki
znajduje się w Jedynce, to może być ona
(nieświadomie) bardziej krytyczna i
rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie
przyznaje się do tych cech przed sobą, a
także nie są one akceptowane przez otoczenie
lub wywołują złość u innych.
Predyspozycje Trójkowe mają z reguły
korzystny wpływ na Czwórki, gdyż zachęcają je
do wykorzystywania ośrodka działania. Czwórki
takie, choć nie zawsze z prawidłową motywacją
(taką jak dążenie do podwyższania
kwalifikacji), wykazują znacznie więcej
energii i chęci do odniesienia sukcesu w
zewnętrznym świecie. Zdarza się jednak, że
jednocześnie nie akceptują swojego pociągu do
sukcesu, a co za tym idzie – ludzi, którzy
powodzenie w świecie stawiają na pierwszym
planie. Stąd wiele Czwórek bardzo krytycznie
wyraża się o Trójkach.
Piątkowe predyspozycje u Czwórek wiążą się
głównie z większymi zdolnościami do analizy i
zgłębiania wiedzy oraz z wyraźniejszym
racjonalizmem. Mogą jednak prowadzić także do
nadużywania ośrodka intelektu jako substytutu
działania, co jest oczywiście niekorzystnym
kierunkiem rozwoju.
Kryzys u Czwórki
Czwórki popadają w kryzys, gdy ich potrzeba
przyciągania uwagi i nałogowa chęć
„wypowiadania” własnej indywidualności nie
zostają spełnione. Czwórki coraz
bardziej zniechęcają się wówczas do
działania, zatopione w wybujałych uczuciach
oraz marzeniach o lepszym świecie.
Wówczas przyjmują najgorsze
cechy Dwójek.
Bardzo często przyklejają się
do kogoś i manipulując uczuciami miłości,
szacunku czy przywiązania, próbują zawładnąć
tą osobą, aby mieć ją w wyłącznym posiadaniu.
W życiu zawodowym kryzys objawia się przede
wszystkim przyciąganiem na siłę uwagi przez
różne, często niekonwencjonalne lub nazbyt
udramatyzowane zachowania: porzucanie pracy,
okrzyki w stylu: „Zobaczycie, co
straciliście” i, tym podobne przedstawienia
rodem z teatru. Są to typowe cechy tego
poziomu świadomości.
Droga rozwoju
Życie nie składa się z samych uczuć i
krążących wokół nich myśli. Czwórka pragnie
wyciszenia i uporania się z obezwładniającymi
emocjami, ale nie osiągnie tego przez
ucieczkę w przyjemności, medytację, modlitwę
czy ekscentryzm. Czysty umysł, wolny od
jazgotu emocji, pojawi się dopiero wtedy,
kiedy Czwórka zrozumie, że wszystkie jej
niepokoje i frustracje wynikają z pragnienia
wyjątkowości i bycia w centrum uwagi.
Gdy zacznie zauważać, że istotą prawdziwego
piękna jest prostota, odkryje powab zwykłych
czynności, zainteresowania światem i
działania dla jego dobra. Nie musi się
martwić, że rezygnacja z nacisku na
„wyjątkowość” uczyni ją szarą myszką. Czwórka
ma tyle talentów, że z pewnością zyska
podziw, kiedy zacznie je odkrywać i
realizować. Nie musi być jednak papugą
strojną w kolorowe pióra, by wywoływać
zainteresowanie i przyciągać do siebie ludzi.
Otoczenie zacznie ją podziwiać właśnie wtedy,
kiedy na tym podziwie przestanie jej tak
natarczywie zależeć.
Uruchomienie ośrodka działania, który Czwórka
wykorzystuje w stosunkowo najmniejszym
stopniu, poruszy zastygłą energię twórczą, a
wtedy ten wrażliwy człowiek zacznie pilnie
tworzyć plany i realizować cele, które będzie
sobie wyznaczał. Połączenie działania z
intelektem i emocjami złoży się na tworzywo,
z którego Czwórka może ulepić praktycznie
wszystko, co będzie chciała. Nie oznacza to,
że zniknie tendencja do nadwrażliwości,
jednak poświęcenie uwagi realizacji
szlachetnych celów zepchnie ją na dalszy
plan. Tylko wykonywanie praktycznej pracy,
która ma swój głęboki sens, uruchamia energię
tworzenia.
Zbudowanie standardów wytrwałości i
sumienności nie jest dla Czwórki sprawą
łatwą, gdyż wymaga zmiany dotychczasowego
postrzegania świata przez pryzmat swoich
potrzeb emocjonalnych. Kiedy jednak zacznie
się to udawać, Czwórka zamieni pesymizm, z
którym spoglądała w przyszłość, na
realistyczny optymizm.
Czwórki – wzbudzające, po trosze na siłę,
uwagę otoczenia – muszą zdać sobie sprawę z
tego, że energię tę należy przekierować na
poświęcanie uwagi otoczeniu i szczere oddanie
słusznym sprawom. Tylko taka zmiana kierunku
wykorzystywania swoich możliwości przyniesie
prawdziwe samozadowolenie i pozwoli zbudować
trwałe poczucie wartości, którego miernikiem
będzie realizacja właściwego celu, a nie
poklask gawiedzi.
Dla silnie emocjonalnej Czwórki niezbędny
jest ruch fizyczny. Jakiekolwiek zajęcia
ruchowe (np. joga, biegi, praca w ogrodzie)
będą sprzyjały integrowaniu emocji zamiast
pławieniu się w nich. Kiedy Czwórka uświadomi
sobie swoje postawy pełne nadwrażliwości na
punkcie własnej osoby, zacznie się z nich
śmiać i przestanie traktować je tak poważnie.
Zaprzestanie też wiecznej analizy problemów i
zamknie tragiczną przeszłość, wiedząc, że
roztrząsanie jej nie daje żadnych rezultatów.
Czwórka, niestety, nie może liczyć na
magiczne, nagłe zmiany na drodze samorozwoju.
Postęp musi być wynikiem pracy i
samoświadomości, a nie jakiejś cudownej
terapii, działań
numerologa czy wróżki. Nie warto także mamić
się śmiesznymi wykrętami, że „w moim wieku
już nic się nie zrobi”. Czwórka musi nauczyć
się pełnej odpowiedzialności za swoje życie,
wtedy zaś wypełni się ono prawdziwą
wolnością, a nie tą kupowaną trudnymi
rozstaniami.
Dobry rezultat przyniesie także wprowadzenie
w życie zasady Dalajlamy, by porównywać się z
tymi, którzy mają mniej, a nie z tymi, którzy
mają więcej. Altruizm okazywany innym może
stać się wybawieniem dla – zaplątanego w
egocentryzmie – prawdziwego ja Czwórek.
Dzięki niemu swój ciasny świat marzeń
i emocji zamienią na wszechświat tchnący
artyzmem, w którym poczują się znakomicie.
Życie w rodzinie i społeczeństwie
Czwórki są z reguły bardzo dobrymi i oddanymi
przyjaciółmi, gotowymi do wielkich wyrzeczeń,
ale tylko świadome Czwórki są także dobrymi
partnerami życiowymi. Gdy dostrzegą własną
niepowtarzalność w tym, co robią, a nie w
tym, jak głęboko przeżywają, przestaną
domagać się ciągłej uwagi partnera i
traktowania siebie jak dziecka potrzebującego
nieustannego wsparcia i opieki. Jeżeli nie
zauważają, że mają skłonność gonić
„nieosiągalne”, wówczas nie potrafią docenić
teraźniejszych związków i zaczynają je
nieświadomie niszczyć, tęskniąc za
idealizowaną przeszłością lub czekając na
postaci z baśni.
|