W
niektórych typologiach osobowości Jedynka
nazywana jest pedantem albo perfekcjonistą.
Jedynka, która trafia na tę etykietkę, mówi
zapewne: to nie ja. I ma rację. Te sztucznie
dobierane nazwy przypominają próbę oddania
malowniczej scenerii wschodu słońca zaledwie
jednym słowem.
Jedynki nie są perfekcjonistami. Bardzo
chciałyby nimi być, ale im się to nie udaje.
Dlaczego nie potrafią urzeczywistnić tego
ideału udanego życia? Ponieważ sposób, w jaki
go realizują, jest naiwny. Dziecięcy strach,
który powoduje, że Jedynka musi kontrolować
całe otoczenie, nie wyłączając siebie, a
także wewnętrzny krytyk, który mówi: „Rób coś
dobrze albo wcale” – powodują, że cel staje
się nieosiągalny. Nikt nie jest w stanie
panować nad całą rzeczywistością, ponieważ
wszechświat nie pozwala nam decydować np. o
funkcjonowaniu naszych nerek czy żołądka.
Do Jedynek przemawia opis pacynki,
do której uwiązane są sznureczki trzymające
rzeczywistość (wszystkie jej elementy). Gdy
jeden z elementów wyrywa się lub trzeba
skrócić sznurek, pacynka traci stabilność, a
czasem nawet się przewraca. Tak funkcjonuje
Jedynka. Jeśli powstaje wokół niej chaos,
zaczyna ją przerażać i przytłaczać. W końcu
Jedynki puszczają wszystkie sznurki i poddają
się, uważając, że poniosły klęskę.
Życie polegające na ścisłej kontroli to życie
pełne napięcia, dlatego jest tak ciężkie i
mozolne. Stąd bierze się zupełnie błazeńskie
przekonanie Jedynek, że „coś” osiągnąć można
tylko ciężką pracą.
Utrzymanie doskonałego ładu we własnej
przestrzeni nie udaje się także z tego
powodu, że na życie składają się sprawy
bardzo ważne, mniej ważne i zupełnie błahe.
Jedynka nie podejmuje wysiłku rozpoznania tej
hierarchii i stara się wszystko doprowadzić
do najwyższego standardu. Skutkiem tego w
„domu” Jedynki panuje kompletny bałagan, gdyż
jego właściciel poświęcił się drobiazgowemu
porządkowaniu jednego z pokoi, a nie
starczyło czasu na całą resztę. A potem nie
może cieszyć się z uporządkowania tego
pokoju, gdyż brud i chaos dosłownie wlewają
się zewsząd.
Jedynki nie znoszą sytuacji chaosu. W
okresach, kiedy nie panują nad sytuacją,
rozlatują się zupełnie, a wewnętrzny krytyk
pastwi się nad nimi, podpowiadając: „Jesteś
byle jaki, nie postarałeś się, byłeś leniwy”.
Jedynka, zamiast wyciągnąć wnioski i odkryć
błędne przesłanki, które kierują życiem,
zaczyna mozolnie owo życie porządkować lub
porzuca wszelki wysiłek na rzecz substytutu
refleksji, którym jest wewnętrzna pustka.
„Tyle jest do zrobienia”, „Tyle powinno być
zrobione”, „Tyle na mnie czeka” – to myśli
zaprzątające głowę. Nie starcza czasu na
pytania: „Co czuję?”, „Czy mi z tym dobrze?”,
„Do czego dążę?”, „Co jest dla mnie ważne?”
Są to pytania, jak twierdzi Jedynka, zbędne,
a pomimo to wewnątrz niej odkładają się
potężne pokłady gniewu, z którego rodzi się
agresja. Bardzo często gniew ten jest tak
silnie stłumiony, że na pozór wcale go nie
widać, zaczyna jednak przejawiać się w coraz
bardziej zaciśniętym gardle, w źle pracującym
sercu, w fali przemęczenia i apatii. Trudno
jest wprowadzić praktycznie zmiany, ponieważ
każde wyzwanie ma tylko jedno najlepsze
rozwiązanie, jakże zatem zrobić coś w inny,
„gorszy” sposób? Jedynka jest zdumiona, że
inni ludzie wybierają te „gorsze”
rozwiązania, i najchętniej rzuciłaby się, aby
po nich poprawić to, co „źle” zrobili.
Czasami śmiejemy się, że gdyby dopadła do
obrazów Picassa, dopiero miałaby co
poprawiać, uznając, że są niedokończone.
Bardzo trudno jest jej dostrzec, że to
„jedyne rozwiązanie” jest najlepsze tylko dla
niej. Poszukiwanie doskonałości (nazywanej
przez tych ludzi skromniej: wysoką jakością)
przekłada się także na odkładanie decyzji,
tak aby ustrzec się pomyłki. Każda decyzja
musi być oczywiście najlepsza z możliwych.
Popełnienie błędu, według Jedynki, to klęska
i trzeba zrobić wszystko, aby jej uniknąć.
Jedynki zapominają jednak, że popełnianie
błędów to także najlepsza szkoła życia; te z
nich, które nie odkryją tej prostej prawdy,
długo będą przywalone lawiną powinności.
W lawinie tej toczą się także dziesiątki
„kamieni” niedokończonych spraw, bo przecież
Jedynka niczego nie potrafi zostawić własnemu
biegowi – rozpocznie dziesiątki
przedsięwzięć, których nie będzie w stanie
zakończyć. „Nagrodą” za poniesienie tego
wysiłku są niebotyczne pokłady frustracji.
Jedynka żyje – niczym w więzieniu – w kręgu
własnych, subiektywnie zawyżonych standardów
moralnych i jakościowych i nie potrafi z nich
zrezygnować. Gdy zaś jej wewnętrzny krytyk
nabierze sił i tupetu, radzimy nie krytykować
Jedynek, bo odpowiedzą atakiem wściekłości.
W domu Jedynka musi bardzo powściągać emocje,
a ponieważ – zbyt zajęta realizacją zdań –
nie potrafi otwarcie przyznać się do swoich
potrzeb, przybiera często pozę
pasywno-agresywną. Nakierowanie na działania
wsparte silnymi emocjami, które są następnie
tłumione w obawie przed ujawnieniem się,
sprawia, że bardzo często ośrodek
inteligencji emocjonalno-intelektualnej jest
wykorzystywany w minimalnym stopniu. Taka
sytuacja powoduje obniżenie zdolności
twórczych i popadanie w szpony przeciętności.
Przeciętny, zapracowany, rozdrażniony
człowiek, który nie ma czasu na przyjemności,
żyje paskudnym, nieciekawym i męczącym
życiem, w którym na dorodnym krzewie róży
dostrzeże tylko uschły listek, a w uśmiechu
dziecka – brak mlecznego ząbka.
Niezadowolone z życia Jedynki bywają równie
surowe i do bólu racjonalne w stosunkach z
otoczeniem. Wewnętrzny krytycyzm przeradza
się w skierowaną na zewnątrz krytykę,
pesymizm i uszczypliwy sarkazm. Odcięcie się
od autentycznego życia, w którym oprócz zadań
są także uczucia, ludzie i przyjemności,
niszczy tego w istocie mądrego i pełnego
talentów człowieka. Czuje się niezrealizowany
wedle swoich standardów, rozczarowany sobą, a
co za tym idzie – otoczeniem. Zaczyna
gwałtownie tracić poczucie wartości, aż
dochodzi do stanu załamania, nie widząc
nadziei na poprawę. Bardzo często nie
uświadamiając sobie źródłowej przyczyny
kryzysu, tkwi przy swojej skłonności do
wyśrubowanych wymagań
Predyspozycje oboczne: skrzydła
Każdy z typów osobowości może odnaleźć u
siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo
często pojawia się duże zróżnicowanie cech w
ramach jednego typu osobowości. Owo
zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się
także w zależności od poziomu rozwoju, na
którym człowiek się znajduje. Jednak na
etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku
pracy z typologią, istotniejsze jest
rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne?
Zachowując stabilność centralnego typu swej
osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie
niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim
sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co
do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu
typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło
poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka,
dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia,
oznaczające posiadanie cech stłumionych i
nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki
znajduje się w Jedynce, to może być ona
(nieświadomie) bardziej krytyczna i
rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie
przyznaje się do tych cech przed sobą, a
także nie są one akceptowane przez otoczenie
lub wywołują złość u innych.
Jedynka z wpływem Dziewiątki może wykazywać
więcej pobłażliwości w stosunku do życia i
siebie niż Jedynka w punkcie centralnym.
Zwykle jej reakcje bywają mniej raptowne, a
satysfakcja z dobrze wykonanej pracy
odczuwana częściej niż w punkcie centralnym.
Jedynka ze skrzydłem w Dziewiątce może także
nie być tak wymagająca w stosunku do innych,
ale z drugiej strony bywa mniej „poukładana”,
a w chwilach stresu – wręcz chaotyczna.
Jedynki z wyraźnymi wpływami Dwójki bywają
bardziej otwarte na pracę zespołową, bardziej
skore do współpracy, a czasami nawet opiekuńcze.
Zaczynają zauważać potrzebę kontaktu z innymi
ludźmi i odczuwają satysfakcję z tej
współpracy
Kryzys u Jedynki
Kryzys u Jedynki zaczyna dawać o sobie znaki rozczarowaniem
sobą samym oraz całą rzeczywistością, które
wynika z faktu, iż Jedynka nie jest w stanie
perfekcyjnie realizować wyznaczanych sobie
zadań.
Sobie i otoczeniu stawia coraz wyższe
wymagania i wręcz nieosiągalne standardy.
Potężny samokrytycyzm zaczyna niszczyć
poczucie wartości, a budować pokłady
tłumionego gniewu, skierowanego do wewnątrz.
W takim stanie Jedynka może
popaść w marazm i nie widzieć nadziei na
pozytywny obrót spraw. Nadchodzi załamanie,
będące wynikiem wyczerpania energii,
zablokowania kreatywności i utraty nadziei.
Pojawia się zniechęcenie, skoncentrowanie na
analizie wnętrza, odcięcie od świata i
odpływanie w marzenia o lepszej
rzeczywistości. Kulminacją może być przejęcie
najgorszych cech Czwórki. Wskutek tłumienia
gniewu mogą wystąpić także schorzenia
psychosomatyczne.
Droga rozwoju
Obraz świata może być przesłonięty
powinnościami, które będą ograniczać jak
klapki na oczach. Nie dostrzeżemy wtedy
świata, tylko same powinności. Podłożem
zmiany Jedynki musi stać się autorefleksja,
która będzie prowadziła do zauważenia
wewnętrznego, wręcz dziecięcego przymusu
perfekcji i wyznaczania indywidualnych,
wysokich standardów we wszystkich sferach
życia. Realizacja zbyt wielu różnych zadań
uniemożliwia rozwój.
Autorefleksja ta nie może jednak posłużyć
walce przeciwko sobie samemu i narzucić
kolejny standard. Ma zakwestionować reguły i
utarty sposób myślenia. Mechaniczne
porzucenie standardów mogłoby doprowadzić do
rozdwojenia osobowości na część pedantyczną i
część chaotyczną, a przecież nie o to nam
chodzi. Refleksja powinna zawierać
spostrzeżenie, że niedoskonałość jest
naturalnym elementem świata, i nawet Jedynka
może sobie na nią pozwolić.
Efektem porzucenia misji ulepszania
wszystkiego, a przede wszystkim siebie,
będzie pozyskanie czasu na refleksję,
budowanie związków, planowanie i myślenie
koncepcyjne. Stworzenie atmosfery
serdeczności w kontaktach z bliskimi będzie
bardzo ułatwiało otworzenie się Jedynki przed
innymi ludźmi, co spowoduje, że wewnętrzny
krytyk nie będzie już mógł bezkarnie wyżywać
się tak na tym z natury dobrym człowieku. Gdy
Jedynka zacznie analizować swoje emocje i
znajdzie tyle siły, by podzielić się nimi z
zaufanymi ludźmi, zauważy, jak topnieją lody
niezrozumienia jej sztywnych postaw.
Jedynka będzie zachwycona swoją zdolnością do
tworzenia idei i realizacji ciekawych
pomysłów. Dostrzeże, że poszerzenie pola
świadomości ułatwia jej osiąganie kompromisów
i poprawia relacje z otoczeniem, uzna bowiem,
że inne sposoby spojrzenia na problem są
także spójne, tylko ujmują go z innej
perspektywy. Wskazane jest zatem zapoznanie
się z innymi perspektywami postrzegania
świata, opisanymi w niniejszej typologii.
Gdy Jedynka zadaje sobie pytanie: „Co chcę
robić?”, zamiast: „Co powinnam robić?”,
podejmowanie decyzji staje się o wiele
łatwiejsze. Do tej pory nie miała czasu na
stawianie sobie tego typu pytań,
gdyż wszystkie wyzwania uważała za jednakowo
ważne. Jedynka powinna także bardzo
intensywnie popracować ze schematem budowania
wewnętrznej wolności. Potężny miecz
samokrytyki w miarę zauważania negatywnych
postaw zacznie zagrażać coraz rzadziej i w
rezultacie zostanie zastąpiony przyjęciem
prawdziwej odpowiedzialności za swoje życie i
przyzwoleniem na taką samą postawę osób z
otoczenia Jedynki.
Kiedy ten zdolny, pełen pomysłów i polotu
człowiek zauważy, jak bardzo jego życie
zatruwały schematyczne potrzeby, będzie
potrafił zbudować prawdziwie wolne i ciekawe
życie. Największym zaskoczeniem będzie jednak
to, że kiedy proces uwalniania się od
schematów oraz odkrywania świata uczuć i
emocji nabierze tempa, u Jedynki zrodzą się
twórcze pasje związane być może z muzyką,
sztuką, tańcem
czy innymi działaniami artystycznymi, a także
zdolności, o których myślała, że jest ich
zupełnie pozbawiona. Poczucie humoru, które
pojawiało się tylko jak przebłysk słońca
na zasępionym niebie Jedynki, teraz zacznie
ukazywać się jako rozradowane „dziecko”,
które Jedynka trzymała dotąd w ciemnej
piwnicy ze strachu przed dezaprobatą innych
„sztywniaków”. Nauka rezygnacji z
wewnętrznych zakazów i nakazów otworzy przed
Jedynką zupełnie nowe życie, którym się
zachwyci, gdyż nie spodziewała się, że może
być tak ciekawe i radosne.
Życie w rodzinie i społeczeństwie
Wysokie wymagania Jedynki w stosunku do
siebie oraz brak akceptacji słabości
niejednokrotnie stają się przyczyną bardzo
złych relacji rodzinnych i społecznych. Taką
sytuację wspomaga dodatkowo problem
zamknięcia się większości Jedynek na emocje,
który skutkuje nawarstwiającymi się pokładami
tłumionego gniewu. Rozwój emocjonalny
spowoduje, że Jedynka pozwoli sobie na
szczerość w relacjach, która uwolni ten
gniew, a dostrzeżenie wielu punktów widzenia
sprawi, iż w rodzinie i grupie będzie
częściej wspierała, inspirowała i pomagała
znajdować rozwiązania. Gdy udzieli sobie
prawo do odczuwania emocji i akceptacji
słabości, stanie się znakomitym partnerem,
gdyż ludzie będą mogli zachowywać się w jej
obecności naturalnie i otwarcie. Będzie
zdumiona, że przyznanie się do słabości
otwiera tak wiele drzwi, dotąd zamkniętych
przed Jedynką.
|